Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Nowe Lamborghini Countach wjeżdża na salony!

Za każdym razem, gdy któryś z producentów samochodów na nowo interpretuje jakiś swój kultowy model, przyglądam się temu z ogromnym zaciekawieniem. Nie inaczej było w przypadku Lamborghini Countacha, o którego nowej odsłonie mówiło się od jakiegoś czasu. Kilka dni temu okazało się, że nie bezpodstawnie – podczas Monterey Car Week w Kalifornii pokazano Lamborghini Countach LPI 800-4, a powrót legendy stał się faktem. 

📸 Lamborghini

Stylistyczne nawiązania

Zanim przejdę do opisywania możliwości nowego auta, po krótce opiszę jak projektanci nawiązali do oryginalnego Countacha z lat 70-tych. Tu przy okazji jedna uwaga: po raz pierwszy w historii Lamborghini zdecydowało się skorzystać z użytej już raz wcześniej nazwy. Być może jest to związane z tym, że Countach ma status ikony pośród supersamochodów. I – jak zaraz się przekonacie – to nawiązanie ma swoje uzasadnienie.

📸 Lamborghini

Nowy Countach – tak jak jego poprzednik – ma prostokątne poziomu reflektory, poczwórny wydech i typowe dla tego modelu boczne wloty powietrza. Są też znane z innych modeli agresywne linie, które Lamborghini wprowadziło po raz pierwszy właśnie w Countachu z lat 70-tych.

📸 Lamborghini

Uwagę zwracają też felgi – 20-calowe z przodu i 21-calowe z tyłu. Fabryczne gumy to Pirelli P Zero Corsa. Za szybkie i sprawne zatrzymanie tego superauta odpowiadają piekielnie mocne węglowo-ceramiczne hamulce.

📸 Lamborghini

Last but not least, szczęśliwi posiadacze nowego Countacha – a będzie ich tylko 112 bo tyle egzemplarzy powstanie – będą mogli wybrać kolor nadwozia nie tylko spośród palety nowych kolorów, ale też zdecydować się na jeden z kolorów oryginalnego modelu. Co ciekawe liczba 112 to nawiązanie do fabrycznego kodu Countacha z okresu projektowego.

Co pod maską?

Pojawiło się wiele spekulacji co do tego, jaka jednostka będzie napędzała nowy samochód. Teraz wiemy już wszystko: tak, jak w modelu Sian, pod maską Countacha znalazła swoje miejsce wolnossąca 6,5-litrowa V12 generująca moc 780 KM współpracująca z 34-konnym silnikiem elektrycznym. Jest to zatem miękka hybryda.

W sumie ważący nieco ponad 1,5 tony samochód ma do wykorzystania aż 814 KM, co w rękach sprawnego kierowcy pozwala mu przyspieszyć do “setki” w 2.8 s. Max speed to aż 355 km/h.

📸 Lamborghini

Wnętrze

We wnętrzu zaskoczeń brak,  jest typowo dla nowoczesnych Lambos: mamy więc wysokiej jakości skóry w kolorze czerwonym, włókno węglowe, duże i ergonomiczne ekrany i zegary.

Cena za auto nie została jeszcze ujawniona, ale podobno wszystkie egzemplarze zostały już sprzedane. Pierwsi szczęśliwcy będą mogli się nimi cieszyć na początku 2022 r.

📸 Lamborghini

Brak komentarzy.

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *